Wielkie Jeziora - jeziora
Gres polerowany |Komody |sale konferencyjne kaszuby

„Wielkie Jeziora — jeziora Huron, Ontario, Erie na granicy Stanów i Kanady.
i gwałtownie odciągnął. Jadowity wąż leżał nieruchomy jak kawał porzuconej liny.
— Jak to się stało, Jack — Gordon czuł, że zimny pot spływa mu po czole.
— Bałem się. Czy on gryzie
— Gryzie... to jest grzechotnik, jego jad zabija! Nigdy nie zbliżaj się do węży!
— On leżał obok tamtego kamienia — Jack wskazał na pobliski głaz. — Nie byłem pewien, czy to wąż, czy jakaś dziwna gałąź. Poruszyłem go patykiem. Wtedy podniósł głowę, a ja nie wiedziałem, co robić, uciekać czy stać...
Przecież gdyby chłopiec uczynił chociaż jeden krok, gdyby poruszył się albo odpowiedział na wezwanie, wąż by go ukąsił.
— Wracamy — zdecydował Karol. — Nigdy więcej nie dotykaj patykiem niczego, co przypomina gałąź lub sznurek, lub kolorową wstążkę. Tak mogą wyglądać jadowite węże.
— Ale pan mnie uratował — stwierdził malec już bardziej raźnym głosem.
— Hm... pewnie. Tylko nie licz na to, że zawsze ktoś będzie stał za twymi plecami!
Podeszli do obozowiska, gdy głowa pani Jessie wyjrzała spod płóciennej budy wozu.
— Jack — powiedziała — nie oddalaj się od obozu. Możesz zabłądzić.
— Mamo, pan Gordon zabił węża!
— Węża — roześmiała się, podeszła do syna i pogłaskała go po głowie. — Doprawdy widzieliście węża — zwróciła się do Karolaz niedowierzającym uśmiechem.“(11)



prace magisterskie |pozycjonowanie kraków |naszeslowa